czwartek, 18 lutego 2010

Borki Wielkie

Odpowiadając na zaproszenie o. Alana przybyliśmy do Borek Wielkich, gdzie znajduje się nasz klasztor, w którym bracia nowicjusze dobywają swoją roczną formację przed złożeniem pierwszych ślubów czasowych. I choć naszym głównym celem był dzień skupienia, który wypadał w Środę Popielcową, to przybyliśmy już w niedzielę, by już w poniedziałek spełniły się słowa, że gdzie postulanci, tam i robota się znajdzie. Oczywiście motywem przewodnim prac był śnieg, ale co to dla nas :) Jednak nie praca, ale modlitwa była najważniejsza. Dzień skupienia poprowadził dla nas o. Jozue, który wygłosił trzy konferencje, prowadził Drogę Krzyżową i odprawił dla nas Mszę Świętą w klasztornej kaplicy. Nie zabrakło też długich rozmów z braćmi nowicjuszami i ojcami, którym dziękujemy za gościnę i okazywaną nam serdeczność i poświęcony czas. Myślę, że każdy z nas wywiózł stamtąd wiele ciepłych wspomnień i duchowej nauki i radości.


sobota, 13 lutego 2010

Profesja uroczysta

Dziś gościliśmy we Wrocławiu, gdzie pomagaliśmy w przygotowaniu uroczystości i uczestniczyliśmy w chyba najważniejszym wydażeniu w życiu każdego zakonnika. Klerycy piątego roku z Wyższego Seminarium Duchownego Franciszkanów złożyli profesję uroczystą, zwaną ślubami wieczystymi w zakonie braci mniejszych, stając się odtąd pełnymi członkami zakonu. Więcej na stronie naszej prowwincji:

http://franciszkanie.com/


sobota, 6 lutego 2010

Zimowisko

Od poniedziałku w budynku zwanym pieszczotliwie "Dunsem" gościło Zimowisko, czyli rekolekcje prowadzone przez annogórskie duszpasterstwo. Dla nas była to znakomita okazja, by pokazać, że życie mnicha wcale nie jest takie stereotypowe i że na wstępie wycina się nam chirurgicznie poczucie humoru. Korzystając z zaproszenia oo. Jozuego i Augustyna uczestniczyliśmy z zabawach integracyjnych i karaoke, raz po raz opowiadając jak wygląda życie w klasztorze i w ten swoisty sposób ewangelizowaliśmy przybyłą młodzież. 

Więcej znajdziecie na:




piątek, 29 stycznia 2010

Żegnamy

Dziś naszą wspólnotę opuścił Marcin. Dziękujemy mu za wspólnie spędzone cztery miesiące, za wspólną modlitwę, pracę, naukę i czas wolny. Dziękujemy za wszystko, co wniósł do naszej wspólnoty i życzymy błogosławieństwa Bożego na podejmowanie nowej drogi życia.




niedziela, 24 stycznia 2010

Zieleniec

Ile wystarczy postulantom do szczęścia? Dwie deski! Tej pięknej,mroźnej, acz słonecznej niedzieli nasz o. Magister zapakował nas do znajomego, niebieskiego busa i pojechaliśmy odkrywać nieznane. Od prawie tygodnia każdy myślał o zbliżającej się wyprawie, będącej prawdziwym chrztem bojowym, ponieważ, jak się okazał, nikt z nas jeszcze nie miał okazji jeździć na nartach. Tak więc przybywszy na stok powoli oswajaliśmy się z na nowo odkrywaną białą materią śniegu. "Jak się nie przewróci, to się nie nauczy" - w myśl tej zasady naszym upadkom niemal nie było końca. Jednak po oswojeniu się z nartami w lot pojęliśmy przynajmniej podstawy szusowania po stokach. Zabawa, choć krótka, była przednia. Słowem, bawiliśmy się jak małe dzieci. Zresztą, sami zobaczcie...